LITERATURA SZTUKA FILOZOFIA ESEJE RECENZJE FELIETONY WIERSZE OPOWIADANIA
______________________________________________________________________

Recenzja: Krystian Tomczyk - Adam Lewandowski GRANICE MYŚLENIA O... CZYLI WIERSZE PISANE KOMÓRKĄ


Krystian Tomczyk WSPOMNIENIA SMARTFONA


Autor książki pełni funkcję burmistrza wielkopolskiego miasta Śremu.Z wykształcenia jest ekonomistą. Do tej pory wydał pięć tomików wierszy, jego utwory znajdowały się w licznych dziełach zbiorowych, jest też eseistą i twórcą polskich tłumaczeń czeskiej poezji.

Najnowsza książka Adama Lewandowskiego zatytułowana Granice myślenia o… czyli wiersze pisane komórką jest zbiorem specyficznym. Jego wyjątkowość możemy rozpoznać głównie poprzez formę. Jak wskazuje tytuł – narzędziem, które uczestniczyło w uwiecznianiu myśli poety był telefon komórkowy. Zanim przejdę do omówienia treści – chciałbym się skupić na tym wyborze autora.

Żyjemy w świecie zdominowanym przez technologię. To ona staje się naszym władcą, a jej aparatem przymusu i socjalizacji zarazem stają się nowe media w postaci interaktywnej telewizji i Internetu.

Moim zdaniem pisanie wierszy za pomocą telefonu komórkowego pogłębia intymność utworów. Telefon już od jakiegoś czasu jest dla większości ludzi formą osobistego dziennika. Jest prywatny, za-wiera informacje o nas, nie mają do niego dostępu osoby postronne. Możemy wyczytać z niego to co dana osoba myśli oraz z kim i jak często się kontaktuje. Posiadacz komórki sam decyduje jak dystrybuować swoją prywatność poprzez udostępnianie swojego numeru tym, którzy w jego odczuciu powinni tenże numer posiadać. W świecie, w którym dominuje komunikacja globalna, której jądrem stał się Internet jest to swoista sentymentalna ucieczka do czasu, gdy nie mogliśmy tak szybko rozprzestrzeniać swoich myśli. Dodatkowo autor zachowuje swoją intymność, może kierować swoje dzieła tylko do osób, do których są one przeznaczone i jednocześnie poznawać osobiste opinie odbiorców, nieskalane poglądami reszty czytelników. Umieszczenie ich w Internecie byłoby obdarciem z tej niecodziennej w dzisiejszym świecie intymności, stanowiłoby poddanie utworów ocenie wszystkich, a zarazem nikogo - stałoby się w oczach Andrew Keena obiektem rozprzestrzeniającej się w sieci głupoty i cwaniactwa zbiorowego.

Urządzenie jest również naszym codziennym towarzyszem - mogło pozwolić autorowi na przelanie myśli w dowolnym czasie i miejscu, gdy tylko do głowy zaświtał nowy pomysł. Pozwoliło również na możliwość refleksji nad napisanymi słowami i ich edycję w każdej chwili. Mówi się, że dobry wiersz powinien dojrzewać w szufladzie autora długi czas. Dlaczego nie miałby on dojrzewać w kieszeni, będąc zawsze na wyciągnięcie ręki?

W skład tego zbioru wchodzą 33 wiersze białe stanowiące spójną całość. Każdy z nich jest dla autora swoistą granicą myślenia o pewnych zjawiskach. Granice te odnoszą się zarówno do spraw ogólnych (jak świata, religii, historii, czy życia), ale też indywidualnych (uśmiechu, ciekawości, flirtu, czy długów).

Poeta wchodzi w filozoficzne dyskusje ze sobą i światem zarazem starając się odnaleźć odpowiedzi na egzystencjonalne pytania. Stara się dociec gdzie rzeczywiście kończy się człowiek, a zaczyna otaczający go świat. Ze wszystkich wierszy emanuje przekonanie, że to jednostka i jej myślenie wywierają wpływ na postrzeganie świata, a nie jak przyjęło się w dzisiejszych czasach – że to zmediatyzowany świat jest źródłem naszych opinii. Zwraca uwagę na ważność bliskich relacji pomiędzy ludźmi, co możemy zauważyć już w pierwszym wierszu cyklu, gdzie ślad pozostawiony przez ludzkie myślenie staje się determinantem nieodwracalnych motywacji.

Podmiot liryczny apeluje, ażebyśmy nie patrzyli w przeszłość, na którą nie mamy wpływu, i która już nie powróci, a zamiast tego skupili się na teraźniejszości i przyszłości, która jest drganiami codziennych dni zamkniętymi w słoju. Zauważa również, że to miłość jest największą siłą człowieka i to na niej powinniśmy opierać swoje ciągłe dążenia.

W oczach poety bliskość staje się czynnikiem, który konstytuuje ludzi do życia. Rozróżnia on pojęcia „bliskości” i fizycznego „bycia blisko” jako właściwie przeciwstawne. Będąc blisko siebie nie jesteśmy w stanie zmierzyć naszej bliskości z innymi, to właśnie odległość ukazuje nam jak bardzo inni ludzie są dla nas ważni.

Poeta krytycznie wypowiada się również na temat dzisiejszej twórczości. Według niego:

Literatura to rozmowa
o życiu bez kalkulacji
o słowach bez epistemologii
o nudnych wersjach pożycia
o słownych mdłych kalkulacjach
o słowach bez wyrazu

(Granice myślenia o… literaturze)

Ta krytyka odwołuje się do unormowania literatury, która stała się wyłącznie opisem prostego, zwykłego życia, świat bezpowrotnie stracił wielkie narracje i nie ma nadziei na ponowny ich powrót. Sytuacja ta ma miejsce dzięki złemu podejściu twórców do krytyki. Autor zauważa, że krytyka powinna być odpowiednio dawkowana, gdyż z jednej strony duża jej ilość uzależnia i autor przestaje się nią przejmować, albo wręcz przeciwnie – karmi się nią i działa na przekór krytyce, z drugiej zaś – gdy nie ma krytyki – autor uważa się za istotę nieomylną, bezbłędną, aspirującą wręcz do ascendencji, która nie podlega już jakiejkolwiek krytyce.

Świat przedstawiony przez Lewandowskiego nie jest idylliczny, rządzi w nim:

bezlitosna demografia (…)
tworząc podwaliny wielkich bogactw
królów i władców tego świata.

Drugim rządzącym światem elementem jest kłamstwo, które autor widzi jako raka, chorobę przynoszącą swoje konsekwencje nawet po długim czasie. Jedynym sposobem na pozbycie się tej choroby jest chirurgiczny zabieg, czyli przyznanie się do kłamstwa, dzięki czemu jego konsekwencje będziemy odczuwać krótko i nie wrócą do nas w przyszłości.

W wierszach możemy zauważyć brak niektórych znaków diakrytycznych, co na pierwszy rzut oka wy-gląda na niedopatrzenie, jednak po przeczytaniu całej treści książki odnalazłem sens tego zabiegu. Adam Lewandowski stara się nam uzmysłowić, że żyjemy na tyle szybko, że błędy są wkalkulowane w nasze życie, a narzędzia bezpośredniego kontaktu (jak w tym przypadku telefon komórkowy) uniemożliwiają nam korekcję błędów, gdy już wyślemy nasz komunikat.

Książka jest z pewnością po części wynikiem pracy samorządowca wykonywanej na co dzień przez au-tora, który zastanawia się nad istotą społeczeństwa i sposobami na jego poprawę, z drugiej zaś – głębokie, osobiste przemyślenia nakłaniają go do refleksji nad otaczającym nas światem i naszym miejscu w przestrzeni i czasie. Dodatkowego wymiaru dodaje jej niezwykły sposób, w jaki została napisana będący zmierzeniem się poety z cyfrową rzeczywistością jaka nas otacza w szczególny, intymny sposób.


A. Lewandowski, Granice myślenia o… czyli wiersze pisane komórką. Redakcja: Paweł Kuszczyński. Pomysł okładki: Adrian Wartecki. Libra. Związek Literatów Polskich. Poznań 2012, s. 64