LITERATURA SZTUKA FILOZOFIA ESEJE RECENZJE FELIETONY WIERSZE OPOWIADANIA
______________________________________________________________________

OD REDAKCJI 4/2013



Słowo na kwiecień

Najpierw cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Później z tobą walczą. Później wygrywasz.

                                                                                           Mahatma Gandhi



I

Związek Literatów Polskich - Oddział Dolnośląski we Wrocławiu

oraz

Klub Muzyki i Literatury

zapraszają na

WIOSENNE CZYTANIE WIERSZY

15 kwietnia (poniedziałek), godz. 18.oo,

KMiL, pl. T. Kościuszki 9, Wrocław

Swoje wiersze przeczytają:

Anna Maria Zielonka, Jerzy Starzyński, Sas, Wiesław Prastowski, Mariusz Poźniak, Aleksandra Pijanowska-Adamczyk, Dariusz Pawlicki, Leszek A. Nowak, Monika Maciejczyk, Halina Kuropatnicka-Salamon, Mirosław Gontarski, Krzysztof Frydrych, Katarzyna Fedyk, Kazimierz Burnat, Anna Brzeska, Andrzej Bartyński, Grażyna Adamczyk-Lidtke.

Poetom przy fortepianie towarzyszyć będzie Kacper Bajon.


II

Nowe książki:

S. I. Witkiewicz LISTY DO ŻONY TOM IV (1936–1939)

Czwarty tom korespondencji Witkacego z żoną zawiera 336 listów, kart pocztowych, widokówek i odcinków pocztowych z lat 1936¬1939. To w życiu Witkiewicza trudny okres. Dokuczają mu nasilające się dolegliwości fizyczne. Niepowodzeniem zakończyły się starania o wydanie powieści Jedyne wyjście oraz studium społeczno-obyczajowego Niemyte dusze. Ma kłopoty z Izbą Skarbową z powodu niezapłaconych podatków. Źle układają się stosunki z ciotką Mery i kuzynką Dziudzią, właścicielką „Witkiewiczówki”. Witkacy zastanawia się, czy nie opuścić Zakopanego. Wskutek nieporozumień rozstaje się z oddanymi przyjaciółmi Marią i Edmundem Strążyskimi oraz Józefem Głogowskim. Czesława Oknińska-Korzeniowska kilkakrotnie zrywa łączący ich związek, co w kwietniu 1938 doprowadza Witkacego do głębokiej depresji. Coraz częściej pojawia się w listach myśl o samobójstwie, której towarzyszy przeczucie nieuniknionej katastrofy światowej. W czerwcu 1938 powraca do twórczości dramatycznej i pisze sztukę pod znamiennym tytułem Tak zwana ludzkość w obłędzie.

O tych wszystkich sprawach (także o romansie z młodziutką narzeczoną zakopiańskiego fryzjera) Witkacy dokładnie informuje żonę, która jak oddany przyjaciel wspiera go i stara się mu pomóc. „Gdyby nie Twoje istnienie – pisze do niej w kwietniu 1938 – to nie wiem, czy bym nie zrobił ze sobą końca”.

24 sierpnia 1939 wysyła do żony ostatnią kartkę z Zakopanego i przyjeżdża do Warszawy, skąd 5 września wyruszy razem z Czesławą w swą ostatnią drogę.

Państwowy Instytut Wydawniczy


Józef Baran SPADAJĄC, PATRZEĆ W GWIAZDY

Poprzednie tomy dzienników Józefa Barana - cenionego polskiego poety i autora ponad trzydziestu książek - doczekały się wielu omówień krytyczno-literackich i mają swych wiernych czytelników. Profesor Bolesław Faron w książce Okruchy. Szkice o literaturze i kulturze XX wieku napisał o nich: „Zdecydowanie różnią się od dzienników Dąbrowskiej, Nałkowskiej, Herlinga-Grudzińskiego, Gombrowicza czy Lechonia”, stanowiąc „dzieło samodzielne, mozaikowe o charakterze bardziej osobistym i poetyckim”. Ireneusz Kania podkreślał, że „jest to jeden z ważniejszych współczesnych, osobistych głosów naszych wybitnych twórców”. A Ryszard Kapuściński dodawał, że „proza Józefa Barana wciąga, zjednuje i podbija czytelnika swoją szczerością, rzetelnością i urodą”.

Spadając, patrzeć w gwiazdy - najnowsze zapiski Józefa Barana (z lat 2008-2012) - są kontynuacją Koncertu dla nosorożca i Przystanku marzenie. To swoiste silva rerum utkane ze smacznych anegdot i wspomnień, portretów ludzi sławnych i tych nieznanych, celnych aforyzmów, scen rodzajowych i komentarzy do współczesności, a także impresji z wojaży po kraju, barwnych reportaży z Brazylii, Holandii, Krety, z pierwszych rzutów wierszy, wrażeń z lektur, fragmentów listów, m.in. od Sławomira Mrożka... Partie liryczne sąsiadują z partiami humorystycznymi, a sądy ogólne dotyczące filozofii, poezji, religii, miłości i tzw. pytań ostatecznych wynikają z bardzo osobistych wyznań, doznać i zwierzeń. Książka od pierwszych stron wciąga w swój niepowtarzalny klimat, daje przyjemność „smakowania” zatrzymanych chwil nasyconych poetycką wrażliwością.

Zysk i S-ka