LITERATURA SZTUKA FILOZOFIA ESEJE RECENZJE FELIETONY WIERSZE OPOWIADANIA
______________________________________________________________________

Jest Poezja! Jan Siwmir, wiersze najnowsze


ptakom podobni

nad cichą wielką wodą przycupnęły ptaki

strojne

w niedostępne ludziom pióra
dwie pary oczu czujnie wpatrywały się w moją twarz
ignorując przestrzeń

przestałem oddychać

wtedy skała obok zbudziła się podniosła
i zjadła mnie i ptaki

życie ze śmiercią często zamieniają się rolami



szare plamy

powiecie że miałem zwyczajne proste życie odmierzone
od brzegu do brzegu
nic na miarę
nic do zazdrości
żadnych igrzysk

zapomniany przez zegary śpiące
w nogach żeliwnego łóżka

psom podobne

ale szarość czerń i biel
miały tysiące kolorów w moich oczach widocznych
tylko dla mnie
zbieranych garściami z ominiętych pól
przygarniętych z lasów które prześlepiliście
zawłaszczonych
zbyt ułomnych
dla tych co mnie nie zauważyli

miałem zwyczajne szare życie
po waszej stronie rzeczywistości



smutek

kiedy odwracasz się od szarugi przed szybą
wychodzisz w głąb ogrodu

tak wiem trzeba podlać kwiaty przyciąć gałęzie pomalować płot

powietrze gęstnieje jakby pierze było darte w ciasnej izbie
pamięć sięga dalekich krajobrazów

siedzieliśmy na brzegu
szare wino nasze ulubione nie wymagało kieliszków
nie trzeba było rozmów wystarczyło że patrzyliśmy
w tym samym kierunku
na bezmiar wyciętej z krzyku ciszy

dziś został tylko krzyk

i twoje milczenie bardziej twarde niż moje złożone
ze słów



pamięć

pamiętacie te chłodne twarze
wykute z brązu jedną emocją
ponad czasem

zastygłe pośród ludzi w muzeum
gdzie każdy przejaw życia jest profanacją

udaję kamień
w nim światło rozszczepia się na słońce i na deszcz
nie ma mgły a hałas tylko słowem budowany

galeria postaci
ten umarł nim odtrąciło go lustro
inny właśnie dostaje się w szarość dziecięcych wspomnień
a najlepsza w klasie pilnie wyciera gumką kolejne marzenie
i jeszcze Helena
ta ma najgorzej
wszyscy patrzą na nią szukając pocieszenia

niewidzialne słońce
zapowiedź deszczu
kamień

pamiętacie te twarze

ja nie pamiętam