LITERATURA SZTUKA FILOZOFIA ESEJE RECENZJE FELIETONY WIERSZE OPOWIADANIA
______________________________________________________________________

Esej: Krzysztof Jurecki PRZESTRZENIE WEWNĘTRZNE. O ARCHETYPIE FOTOGRAFII. FROESE, MATSUBARA, PRZYBOREK.


Co powoduje, że trzej autorzy: Joachim Froese, Ken Matsuabra i Grzegorz Przyborek mieszkający w różnych części świata wykonują prace w podobnej materii artystycznej, dotyczące stanu kultury, w tym przestrzeni symbolicznej? Szczególnie ważny jest tu stan namysłu artystycznego. Nie jest łatwo znaleźć odpowiedź, być może nawet jest to niemożliwe. Przyjrzyjmy się koncepcji fotograficzno-fizoficznej poszczególnych autorów.

Froese - niemiecka kultura na nowym kontynencie
„Od końca lat 90. śmierć była dominującym tematem prac Joachima Froese, Niemca urodzonego w Kanadzie, który w 1991 wyemigrował do Australii. Jego seria Rhopography (1999-2003) ukazuje martwe natury jako tableaux vivants, gdzie nieżywe insekty oraz starzejące się owoce występują w zastępstwie ludzi” – jak pisał Gordon Craig[1]. Inspiracja w działaniach Froesego jest prosta do konstatacji – to przede wszystkim XVII-wieczne malarstwo holenderskie, w mniejszym stopniu flamandzkie, a w innym cyklu renesans włoski. Z wielką wnikliwością podchodzi do fotografowanego obiektu, przybliżając go, monumentalizując, ale przede wszystkim symbolizując. Poszukuje przestrzeni wewnętrznej, mentalnej między dawnymi czasami a obecnymi, w których pojęcie śmierci zniknęło się ze świadomości ponowoczesnego człowieka.


Propozycja Froesego jest bardzo ciekawa, ponieważ ukazuje to, jak kruche i znikome jest fizyczne życie ludzkie, odwołuje się także do starożytnego – greckiego znaczenia słowa rhopos oznaczająceo „zwykłe, trywailne rzeczy”. Czym różni się nasze życie od przemijania zwierząt i owadów? Odpowiedzi można poszukiwać w następnym cyklu.


W kolejnym cyklu Written in the Past (Napisane w przeszłości) (2007) artysta korzysta z innej estetyki, zdecydowanie dalekowschodniej, ale podobnie jak w innych cyklach nie korzysta z perspektywy matematycznej, ukazując wybrane sytuacje odnoszące się do głębokich pokładów pamięci - zmarłej matki i swego dzieciństwa. Listy, naczynia, ręczniki, krzyżówka są bohaterami skromnych prac, w których mamy albo spokój, porównywanie i analizowanie prostych przedmiotów, albo dynamizm, który świadczy o dramatyczności sytuacji.


Ten fotograf niemieckiego pochodzenia przywiązany do malarstwa renesansowego i barokowego poszukuje odpowiedzi na pytanie, czym jest życie, jak określić jego spokój lub przeciwnie dramatyzm! Jego prace zanurzone są w prywatnej pamięci, ale także w świadomości zbiorowej, archetypowej.


Matsubara – japońska formuła lunatyczności?


Ken Matsubara od lat 80. interesuje się inscenizacją w fotografii, która początkowo miała walor związany z rysunkiem i malarstwem (Vertical and Horizontal, 1993). Igrał z zasadami perspektywy, ukazując ich anachronizm czy wręcz iluzyjność. Kontynuacją były prace o charakterze instalacyjnym, w których wykorzystywał szklane naczynia z wodą. Ale z biegiem czasu stał się coraz bardziej fotograficzny (cykl Sleepwalker, 2006), o surrealistycznym rodowodzie, podobnie jak Froese, rezygnując z trójwymiarowego odwzorowania świata. Świadomie inspiruje się snem, tam poszukuje inspiracji i tłumaczenia obecnego życia. Prace odwołują się do poetyki marzeń sennych i wspomnień, poszukują metafizycznego symbolu a służą do wytyczania swego przyszłego życia. Fotografie sprawiają wrażenie nieruchomych obiektów na białym tle, ukazujących, jak w filozofii Zen i we śnie lunatycznym, że to, co niemożliwe, staje się tym, co realne lub jest na granicy tzw. świata racjonalnego. Prace są bardzo wyrafinowane, pokazują np. płonący okrąg ognia lub rozpadającą się szklankę z wodą.


Przyborek – śródziemnomorskie mity w wersji „fotografii inscenizowanej”


Twórczość fotograficzna Grzegorza Przyborka odnosi się do bardzo szerokiego repertuaru możliwości medialnych, z jakich obecnie korzysta artysta, łącząc za pomocą zapisu fotograficznego różne dyscypliny i techniki. Jego postawa od lat 80. XX wieku jest jednak rzadkością w najnowszej polskiej twórczości intermedialnej. Ważna jest w niej potencjalność odwoływania się do myślenia rzeźbiarskiego oraz korzystanie z możliwości, jakie stwarza rysunek.


Pod względem formalnym jego działalność artystyczna związana jest z kategorią „fotografii inscenizowanej”, ale zaznaczyć należy, że ideowo sytuuje się na odrębnej pozycji, ponieważ nie ma w niej aspektu nihilizmu oraz ataku na podstawowe wartości humanizmu, które zazwyczaj związane są z tym rodzajem fotografii. Z tego powodu jest to twórczość wyjątkowa, podbudowana klarowną myślą teoretyczną. Artysta powołuje się m.in. na przemyślenia Sandy Skoglund, należącej do ważniejszych przedstawicieli fotografii inscenizowanej w USA. W tym przypadku Przyborek podkreśla rolę marzenia sennego, będącego dla niego jednym z podstawowych odniesień i znaczeń.


Na ekspozycjach Przyborek wystawia fotografie, rysunki i rzeźby wykorzystywane przy powstawaniu skomplikowanych zazwyczaj aranżacji, których ostatecznym wyrazem jest zdjęcie. Odżywają mity śródziemnomorskie dotyczące podstawowych kwestii filozoficznych, odnoszących się zwłaszcza do dobra i zła w takich pracach jak: Madonna, Pielgrzym, Stwórca czy Demon. Różne rekwizyty poprzez ułożenie, odpowiednie usytuowanie nawiązują do konkretnych słynnych dzieł albo wyobrażeń i stereotypów kulturowych.


Podsumowanie


„Dziwne” ale w pozytywnym sensie tego słowa, prace trójki autorów: Joachima Froese, Kena Matsuabra i Grzegorza Przyborka, są podobne w stylu, który wyrasta z analogicznej konstrukcji duchowej, w tym z oceny dawnej sztuki wynikającej z humanistycznej postawy, co można określić mianem „archetypu fotografii”. Ich styl nie poddaje się żadnej modzie artystycznej, choć można wskazać inspiracje dadaizmem, surrealizmem i konceptualizmem. Minimalizując znaczenie perspektywy matematycznej podporządkowują ją swej skrajnie introwertycznej wizji, w której diagnozują stan umysłowości i duchowości z przełomu XX i XXI wieku.


[1] G. Craig, Joachim Froese, “Kwartlanik Fotografia“, 2007 nr 23, s. 44.


Tekst pochodzi z katalogu wystawy Archetyp fotografii. Joachim Froese, Grzegorz Przyborek, Ken Matsubara (CSW Łaźnia, Gdańsk, 2010)